The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom – poradnik, recenzja, cena

Kiedy w maju 2023 roku na Nintendo Switch zadebiutowała kontynuacja jednej z najbardziej wpływowych gier ostatniej dekady, świat graczy zatrzymał się na chwilę. The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom nie jest zwykłą kontynuacją – to gra, która wzięła wszystko, co sprawiło, że Breath of the Wild stało się fenomenem, i podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej. Jak pisarz, który po bestsellerze musi napisać jeszcze lepszą książkę, Nintendo stanęło przed niemożliwym zadaniem. I jakimś cudem im się udało.
Fabuła i świat gry Tears of the Kingdom
Hyrule powraca w jeszcze bardziej spektakularnej formie, ale tym razem nie tylko możemy eksplorować znane już ziemie – cały świat rozciągnął się dosłownie w trzech wymiarach. Fabuła rozpoczyna się, gdy Link i Zelda badają tajemnicze przejścia pod zamkiem Hyrule, gdzie napotykają starożytną substancję zwaną Gloom oraz śpiącego od wieków wroga.
Główny konflikt skupia się wokół powrotu Ganondorfa - Króla Demonów, którego przebudzenie dosłownie rozrywa świat na kawałki. Link musi nie tylko stawić czoła temu zagrożeniu, ale również rozwikłać zagadki przeszłości związane z tajemniczą rasą Zonai, by ocalić przyszłość Hyrule.
Nowe lokacje to prawdziwa gratka dla odkrywców. Wyspy unoszące się w powietrzu tworzą niesamowity krajobraz niebieskich wysp, podczas gdy podziemna część Hyrule - zwana Głębiami - przypomina ciemny rewers znanej już mapy. To jak oglądanie ulubionego miasta z zupełnie nowej perspektywy – wszystko wydaje się znajome, ale jednocześnie zaskakująco odmienne.
Mechaniki i nowości w rozgrywce
Serce Tears of the Kingdom bije w rytmie kreatywności. Nowe zdolności to nie tylko dodatki – to rewolucja w sposobie myślenia o grach. Ultrahand pozwala łączyć przedmioty w sposób ograniczony jedynie wyobraźnią gracza. Chcesz zbudować latający pojazd z wentylatorów i desek? Proszę bardzo. Potrzebujesz mostu z kamieni i kłód? Żaden problem.
Fuse zmienia każdy znaleziony przedmiot w potencjalną broń. Długi kij plus ostrze równa się włócznia, a miecz z rogiem potwora staje się niszczycielskim narzędziem. To jak posiadanie laboratorium alchemicznego w kieszeni – każda kombinacja może przynieść niespodziewany rezultat.
Ascend to zdolność, która dosłownie przewraca świat do góry nogami. Możliwość przejścia przez sufit sprawia, że trójwymiarowe myślenie staje się koniecznością, nie opcją. Nagle każda grota może mieć sekretne wyjście, a każdy dach staje się potencjalną ścieżką.
Ile trwa przejście Tears of the Kingdom?
Czas przejścia Tears of the Kingdom zależy od stylu gry. Główna fabuła zajmuje około 59 godzin, co stanowi solidny wzrost w porównaniu do poprzednika. Jeśli chcesz eksplorować świat i wykonywać misje poboczne, przygotuj się na około 109 godzin zabawy.
Dla prawdziwych perfekcjonistów dążących do 100% ukończenia gry - przygotujcie się na maraton wynoszący około 224 godzin. To ogromna ilość zawartości, która obejmuje wszystkie świątynie, nasiona Koroka, kompletną kolekcję zbroi oraz niezliczone sekretne obszary do odkrycia.
Tryby gry i poziom trudności
Tears of the Kingdom nie oferuje tradycyjnych ustawień trudności. Podobnie jak większość gier Nintendo, tytuł został zaprojektowany z myślą o szerokim gronie odbiorców i automatycznie dostosowuje wyzwania. Brak opcji łatwego czy trudnego trybu może początkowo zaskakiwać, ale gra naturalnie skaluje trudność poprzez system progresji.
Jeśli napotykasz problemy, możesz zwiększyć liczbę serc poprzez ukończenie świątyń, gotować jedzenie zwiększające statystyki, czy po prostu eksplorować inne obszary, by wrócić lepiej przygotowanym. Nintendo może w przyszłości wprowadzić tryb Master podobny do tego z Breath of the Wild, ale na razie takiej opcji nie ma.
Język polski i wersje gry
Niestety, Tears of the Kingdom nie oferuje polskich napisów ani dubbingu. Gra dostępna jest w 10 językach, ale polski nie jest wśród nich. Dostępne są: japoński, chiński tradycyjny, holenderski, francuski, niemiecki, włoski, rosyjski, koreański oraz hiszpański (europejski i latynoamerykański). Dla polskich graczy oznacza to konieczność gry w jednym z dostępnych języków - najczęściej wybieranym jest angielski.
Cena i dostępność
Cena Tears of the Kingdom w Polsce rozpoczyna się od około 239 złotych za wersję fizyczną, co czyni ją jedną z droższych gier na Nintendo Switch. Nintendo ustaliło cenę na poziomie 70 dolarów amerykańskich, co było pierwszym przypadkiem takiej wyceny dla gry własnej produkcji firmy.
Mimo wysokiej ceny, biorąc pod uwagę ogromną ilość zawartości (ponad 200 godzin rozgrywki) i jakość wykonania, inwestycja wydaje się uzasadniona dla fanów serii.
